Hestia będzie publikować kwartalne raporty odnośnie skarg klientów i ich obsługi. Raport będzie ...
Z raportu przedstawionego przez KNF wynika, że wszystkie grupy klientów odczuły wzrost cen polis ...
Belgijska KBC Groep nareszcie rozstrzygnęła przetarg na zakup Warty. Największym graczem na polskim ...
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał Wartę oraz PZM TU za ograniczenie kwot odszkodowań. W ...
Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny chce skutecznie ograniczyć liczbę nieubezpieczonych kierowców. Już ...
UFG uruchomiło nową aplikację do sprawdzania OC pojazdów mechanicznych. W poprzedniej wersji ...
W pierwszym półroczu przybył kolejny tysiąc kierowców, którzy nie wykupili OC i byli zmuszeni zapłacić poszkodowanym własnej kieszeni. Średnio wartość takiego odszkodowania to 10 tysięcy złotych. Rekordzista ma jednak do oddania prawie 700 tysięcy złotych. Za szkody spowodowane nieubezpieczonym autem płaci nie tylko właściciel, ale również kierowca, który prowadził nieubezpieczony pojazd.
Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wypłaca poszkodowanym pieniądze w przypadku kiedy sprawca nie miał ważnego OC, ale następnie UFG występuje o regres do sprawcy wypadku i właściciela samochodu. W 2009 roku Fundusz wszczął 1973 postępowania regresowe a w 2010 już 999.
Średni regres UFG wzrósł w ostatnim półroczu o 5%, a wynika to z tego, że portfel zadośćuczynień jest wyższy i rosną świadczenia za szkody. Najbardziej dynamicznie rosną skody w przedziałach 10 – 50 tysięcy złotych (wzrost o 21%) oraz te o wycenie ponad 200 tysięcy złotych (38%). Gdy w wypadku są ofiary śmiertelne sprawca może wypłacić nawet kilkaset tysięcy odszkodowania. Tego typu sprawy często trafiają do sądów i są wygrywane przez ofiary.
Zwrot świadczeń odszkodowań jest nieuchronny, bo UFG ma ściśle wypracowane procedury regresów i nie w praktyce nie ulegają one przedawnieniu. Dobrowolny zwrot odszkodowań do Funduszu Gwarancyjnego chroni przed odsetkami. Brak zapłaty powoduje bowiem skierowanie sprawy do sądu. Wówczas wartość długu rośnie nie tylko o koszty postępowania sądowego, ale właśnie o odsetki.
UFG szacuje że po naszych drogach może jeździć nawet 200 tysięcy pojazdów bez ubezpieczenia OC
Na skróty
Najczęściej przeglądane